6 grudnia 2009 (niedziela) - ROCZNICA MASAKRY W MONTREALU
Godz. 17.30
Marsz z towarzyszeniem SambyK – grupy rythms of resistance z Krakowa i teatru ognia Mandragora.
Trasa: Spotykamy się na Rynku Głównym koło pomnika Mickiewicza i przez Grodzką i Sebastiana przejdziemy na Kazimierz do Kawiarni Naukowej.
Godz.19.00 jako imprezy towarzyszące odbędą się:
wernisaż obrazów Aminy Dargham
performance Małgorzaty Butterwick
koncert zespołu Translola
Miejsce: Kawiarnia Naukowa, ul. Jakuba
6 grudnia to rocznica tzw. masakry w Montrealu, gdzie w 1989 roku na politechnice pewien mężczyzna zastrzelił 14 kobiet i ranił 19 osób w proteście przeciwko dopuszczaniu kobiet do typowo męskich zawodów m.in. studiowania kierunków technicznych.
Kobiety zaczęły organizować nocne marsze przeciwko przemocy w latach 70. w USA. W Polsce taki marsz odbył się po raz pierwszy w 1998 roku w Warszawie, potem w Poznaniu.
Marsz pod hasłem „Odzyskać noc” zwraca szczególną uwagę na kwestię braku bezpieczeństwa kobiet na ulicach po zmroku, ale także na przemoc, z którą spotykają się kobiety we wszystkich miejscach publicznych (praca, szkoła, dyskoteki, akademiki, ulice itd.).
Często kobietom radzi się – siedź w domu, wtedy będziesz bezpieczna. Ale to wcale nie jest rozwiązanie – jednym z najmniej bezpiecznych miejsc dla kobiet jest ich własny dom - tam najczęściej spotykają się z przemocą ze strony partnerów, ojców, braci.
Poza tym - dlaczego kobiety nie miałyby podobnie jak mężczyźni spacerować wieczorem, jeśli mają na to ochotę? Dlaczego mają chyłkiem przemykać, udając że ich na ulicy nie ma?
W Polsce kobieta, która doświadczyła gwałtu, nie może liczyć na odpowiednią pomoc medyczną, a postępowanie policji, prokuratury i wreszcie sądu jest zniechęcające i często korzystne dla sprawcy. Społeczeństwo spycha odpowiedzialność na ofiarę (winiąc ją za strój, miejsce, w którym się znalazła, zachowanie itd.), w pewnym sensie przyzwalając w ten sposób na gwałt.
Marsze „Odzyskać noc” niosą ze sobą przekaz: Jesteśmy po zmroku na ulicy, bo mamy prawo tu być! To przemoc musi być powstrzymana! Kobiety nie chcą dłużej akceptować istniejącej sytuacji.
Nocne marsze, choć głównie walczące o prawa kobiet, mają na celu odzyskanie ulic dla wszystkich, którzy nie czują się na nich bezpiecznie.
Zapraszamy zatem wszystkich, którzy nie godzą się na przemoc wobec kobiet, ale także na podsycanie w ludziach lęku i poczucia zagrożenia, które służy wyłącznie łatwiejszej ich kontroli.
Weźcie ze sobą pochodnie, świece, trąbki i grzechotki. Rozświetlimy ulice, odzyskamy je dla nas wszystkich.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz